sobota, 15 września 2012
Dzika Wola

Widok na kwartał Woli położony między Chłodną, Żelazną, Grzybowską i Wronią z biurowca WTT. Niesamowity pusty teren w środku miasta, kontrastujący z nowymi budynkami na dalszym planie. Niedługo pewnie zagęści się podobnymi do nich, pierwszą jaskółkę widać już po prawej stronie.

Kliknij, aby powiększyć zdjęcie.

czwartek, 14 czerwca 2012
Przed meczem Polska-Rosja

Kilka obrazków sprzed meczu Polska-Rosja na Narodowym, już po chuligańskich zajściach. Biletu na mecz nie miałem, ale zrobiłem sobie mały spacer, aby poczuć klimat imprezy. Przemieszczałem się z Pragi Północ do ronda Waszyngtona, a następnie przez most Poniatowskiego w kierunku metra Centrum, a więc przez większą część spaceru przeciwnie do ruchu kibiców idących na mecz.

Zdjęcia wykonane zostały około godziny 19, kiedy sytuacja wróciła mniej więcej do normy. Pozostaje refleksja, że szkoda, że małe grupki kretynów robią złą opinię całemu krajowi.

Wejście od Al. Zielenieckiej

poniedziałek, 26 marca 2012
Otwarcie mostu Północnego

Wczoraj, tuż przed otwarciem, przespacerowaliśmy się nowym warszawskim mostem. Oto kilka wrażeń z tego wypadu.

Szliśmy od stacji metra Młociny. Straż Miejska obstawiała wszystkie wjazdy, próbując nie wpuszczać na jezdnię rowerzystów ani pieszych. Ale przechytrzenie jej nie było trudne.

Pierwszy widok na Tarchomin:

Generalnie most, jak i drogi dojazdowe do niego, w swojej obecnej postaci dostosowane są tylko dla potrzeb samochodów. Brak ścieżki rowerowej, a chodniki są bardzo wąskie. Styl bardziej autostradowy niż miejski. Trochę mnie to rozczarowało, bo liczyłem raczej na rozwiązanie podobne do mostu Siekierkowskiego, z szerokimi udogodnieniami dla pieszych i rowerzystów po obu stronach.

Wisła wygląda pięknie w tym miejscu, jest okazalsza niż gdzie indziej w Warszawie. Z mostu widać kościół pokamedulski na Bielanach (UKSW), a w oddali majaczy PKiN. Sąsiedni most Grota jest prawie niewidoczny.

Uroda konstrukcji nie dorównuje dwóm poprzednim warszawskim mostom, wyposażonym w oryginalne pylony. Powodem były, z tego co wiem, kwestie ochrony ptaków. 

Zbliżała się godzina otwarcia mostu. Na czele parady motocykliści oraz dwa autobusy. Podobno do jednego z nich wsiadła prezydent Warszawy (niecodzienne przeżycie dla niej ;)). Grupka gapiów i dziennikarzy. Przecinania wstęgi nie było. Kilka minut po 12 ruszyli.

Zejście z mostu na prawy brzeg Wisły odbywało się już przy otwartym ruchu ulicznym, trochę na dziko. Normalnego chodnika brak.

Niestety zauważyliśmy pierwsze ślady dewastacji na nowym przystanku autobusowym.

Podsumowując, nie jest to mój faworyt wśród warszawskich mostów, ale dobrze, że został zbudowany. Teraz z niecierpliwością czekam na dokończenie trasy tramwajowej.

środa, 13 kwietnia 2011
Puszcza Słupecka

Na północ od Warszawy, wchodząc klinem pomiędzy Białołękę i Marki, znajduje się dość duży kompleks leśny, nazywany Puszczą Słupecką. W ubiegłą niedzielę wybraliśmy się tam na wycieczkę.

W dokładnym zlokalizowaniu miejsca po raz kolejny pomoże mapa:

Spacer rozpoczęliśmy w Olesinie, niedaleko pętli autobusowej ZTM. Pierwszą refleksją po wejściu do lasu była ogromna ilość śmieci, zostawionych tu przez zapobiegliwych obywateli. Często są to odpady budowlane, gruz i sprzęty domowe, co niestety bardzo źle świadczy o tych zasobnych ludziach, których stać na wzniesienie i urządzenie domu (Białołęka prężnie się rozwija), a nie mają w sobie dość kultury, aby w cywilizowany sposób pozbyć się pozostałości. Podobne obrazki oglądałem już także w Falenicy i Młocinach - to plaga podwarszawskich lasów.

Natomiast sama przyroda jest piękna, szczególnie teraz, gdy wiosną widzimy jej rozkwit. Na przykład taki dywan zawilców wśród drzew (wszystkie zdjęcia Hani):

Przez las ze wschodu na zachód przepływa rzeka Czarna, zwana też Czarną Strugą, dopływ Kanału Żerańskiego.

Okolica obfituje w tereny podmokłe, porośnięte lasem brzozowym. Po ostatnich opadach drogi i ścieżki przecinające te tereny zmieniły się w kałuże i błoto. Niektóre odcinki są bardzo trudne do przejścia, i raczej nie należy się na taką eskapadę zbyt elegancko ubierać. O czym sam się przekonałem.

Podsumowując, mimo kilku nieprzyjemnych widoków i pewnych strat w odzieży, wycieczka się udała. A zakończyła się miłym akcentem obiadowym w pobliskiej pizzerii Szkutnia.

sobota, 09 kwietnia 2011
Dereniowa

Nieczęsto bywam na Ursynowie, chociaż lubię tę dzielnicę. Ostatnio trafiłem przypadkiem w okolice ulicy Płaskowickiej i Dereniowej na Imielinie i moją uwagę zwrócił nowy budynek mieszkaniowy.

(Źr. PPWK)

Postanowiłem o nim tutaj napisać, bo uważam, że jak na nową architekturę jest niezły. Prezentuje się nowocześnie, nietypową koncepcją są przeszklone balkony. Na pewno wyróżnia się pozytywnie na tle typowej okolicznej zabudowy.

Jedyną uwagą, którą mam, jest wielkość. Budynek wydaje mi się trochę za wysoki i ogólnie za duży. Kolejny objaw choroby - wykorzystać do maksimum posiadaną działkę.

Po przeciwnej stronie ulicy Płaskowickiej znajduje się niezabudowany pas terenu. Jak przypuszczam, pierwotnie tędy miała przechodzić południowa obwodnica Warszawy, która teraz zostanie schowana w tunelu. Obszar ten zostanie pewnie jakoś zagospodarowany.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13