niedziela, 20 lutego 2011
Akcja 40: Się rozglądam, a tu nagle...

Mała, ale interesująca rzecz zauważona podczas jednego ze spacerów na Miodowej. Furtka o oryginalnym abstrakcyjnym wzorze.

Wygląd furtki - uproszczone kształty, nieregularne krzywe linie - nasuwa skojarzenia z pracami hiszpańskiego malarza surrealisty Joana Miro (1893-1983). Oto próbki jego stylu ("Garden", "Melancholic Singer"):

Ciekawe, czy właśnie tym artystą inspirował się twórca furtki :)

PS. Dziękuję Hani za podpowiedź do tego wpisu.

22:44, tomasz_mos , GTWb
Link Komentarze (5) »
czwartek, 17 lutego 2011
Kryzysowa inwestycja

Ulica Czerniakowska, między Chełmską a Witosa. Teren dawnej zajezdni autobusowej, sprzedany cztery lata temu za rekordowe pieniądze w głośnym przetargu. Wydawało się, że szybko powstanie tu osiedle, sprawnie zwinięto nie tylko budynki zajezdni, ale też stojący obok supermarket. Jednak potem przyszedł kryzys i deweloper popadł chyba w finansowe tarapaty. Zupełnie nic się tu nie dzieje. To tylko jeden z przykładów rozgrzebanych inwestycji psujących miejski krajobraz.

poniedziałek, 07 lutego 2011
Cmentarz ewangelicko-reformowany

Kilka zdjęć ze spaceru po niewielkim cmentarzu ewangelicko-reformowanym, róg Żytniej i Młynarskiej. Założony w 1792 roku, mieści wiele pięknych starych grobów. Te największe i najbardziej ozdobne należą do elity Warszawy XIX i początku XX wieku. Znajdziemy tu napisy po polsku, rosyjsku, francusku, niemiecku, a nawet angielsku. Spacerując alejami takich cmentarzy odpływam myślami w świat, którego dawno nie ma.

Spoczywają tutaj m.in. Stefan Żeromski, Andrzej Szczypiorski, Anna German, Władysław Marconi (architekt, autor Hotelu Bristol).

Kościół Ewangelicko-Reformowany wywodzi się z kalwinizmu. Po sąsiedzku z cmentarzem reformowanym, przy ulicy Młynarskiej znajduje się cmentarz ewangelicko-augsburski (luterański), także wart odwiedzenia.

sobota, 05 lutego 2011
Odjazd za 10 minut

Nowe autobusy Solaris mają na wyświetlaczach funkcję pokazującą podczas postoju na pętli czas do odjazdu (na zmianę z kierunkiem). To dość przydatne rozwiązanie, bo z daleka wiadomo, czy należy się pośpieszyć z wsiadaniem, czy można spokojnie dojść.

niedziela, 30 stycznia 2011
Nowolipki 9B

Pod tym adresem na Muranowie znajduje się jeden z najciekawszych moim zdaniem przykładów architektury lat 50. w Warszawie. Jego niezwykłość tworzy biały kolor, półeliptyczny kształt oraz okazała kolumnada z przepustem w stylu łuku triumfalnego pośrodku.

Kiedy zobaczyłem ten budynek pierwszy raz już dość dawno temu, zrobił na mnie spore wrażenie. Nie tak łatwo jest tu dotrzeć. Ta część Muranowa ukryta jest za pierzejami głównych ulic - Andersa i Al. Solidarności, nie widać jej zatem z okien przejeżdżających pojazdów. Właściwie budynek 9B nie jest widoczny także z ulicy Nowolipki, której imię nosi. Czułem się więc trochę jak miejski odkrywca...

Przed budynkiem znajduje się eliptyczny plac, obecnie szczelnie zastawiony samochodami.

Do placu przylega niewielki skwer, otoczony kolejnymi budynkami z tego samego okresu. Również one posiadają ciekawe detale.